Dzień latawca w kl. 0a

„Trzymasz mocno za sznurek,
tę najdziwniejszą z zabawek.
Gdy wiatr wieje, leci w górę,
a w dzień cichy nie drgnie nawet!”
12 września klasa 0a zrobiła sobie dzień latawca. Z tej okazji przeczytaliśmy opowiadanie o latawcu, wykonaliśmy własne kolorowe latawce, puszczaliśmy latawca na podwórku, a na koniec wspólnie ułożyliśmy nasze pierwsze opowiadanie wykorzystując wylosowane wyrazy. Pewnie domyślacie się o czym ;)
 
Przygody latawców
Pewnego dnia po niebie latał kolorowy, smutny latawiec, który nie miał przyjaciela.
Latawiec nie zauważył i wpadł na wysoką zamkową wieżę. Okazało się, że na wieży był inny smutny latawiec, który leżał tam kilka dni, przemoczony przez deszcz. Pewna dziewczynka Ola przechodziła koło wieży i zobaczyła dwa uwięzione latawce. Ola wdrapała się po drzewie na wieżę i zdjęła je. Nagle zaczął wiać silny wiatr i latawce wzniosły się razem bardzo wysoko w ciemne chmury. Wysoko w górze leciał samolot. Gdy pasażerowie zauważyli dwa latawce, radośnie do nich machali przez szyby. Pan pilot był kowbojem i złapał latawce na lasso. Ola poszła do domu i opowiedziała mamie, że znalazła dwa latawce, ale zawiał wiatr i jej uciekły. Latawce też uciekły pilotowi. Pewien chłopiec zauważył jak dwa latawce latają po niebie. Gdy wiatr przestał wiać, spadły na ziemię i chłopiec je złapał w ostatniej chwili, bo ptak orzeł chciał je porwać. Chłopiec wziął latawce i zaniósł do zamku dla króla i królowej. W zamku mieszkał straszny smok, który pilnował porządku. Złapał tego ptaka, który chciał zabrać latawce i zabrał go do lasu. W lesie smok zobaczył lecący balonik i tak mu się spodobał, że próbował go złapać. Gdy mu się udało, z radości wypuścił ptaka na wolność.
Latawce były szczęśliwe, bo stały się ozdobą królewskiego zamku.